Fot. Janusz Włoskiewicz
Po efektownym zwycięstwie ELMAS-KPS APR Radom nad Suzuki Korona Handball Kielce rozmawiamy z MVP spotkania – Aleksandra Salisz.
Gratulacje MVP! Jak oceniasz swój występ i cały mecz z Kielcami?
Dziękuję bardzo. Myślę, że był to solidny występ całej drużyny. Każda z nas dołożyła cegiełkę do tego zwycięstwa. Indywidualne wyróżnienie cieszy, ale najważniejsze, że dopisujemy kolejne 3 punkty.
Zespół wyglądał bardzo pewnie — co jest dziś największą siłą tej drużyny?
Myślę, że naszą największą siłą na ten moment jest dążenie do wyznaczonego sobie celu, jakim jest awans. To przekłada się na naszą waleczność, siłę i charakter na boisku.
Jak drużyna podchodzi do presji związanej z walką o awans?
Jako drużyna nie odczuwamy presji, a raczej dużą motywację i chęć awansu. Skupiamy się na swojej pracy i na tym, co mamy do wykonania na boisku. Wierzymy w nasz cel i konsekwentnie do niego dążymy, co daje nam spokój i pewność w grze.
Widać dużą chemię w zespole — jak się czujesz w tej drużynie po czasie adaptacji?
Po takim czasie mogę już spokojnie powiedzieć, że dobrze czuję się w Radomiu i polubiłam to miejsce. Początki nie były łatwe — nowe otoczenie i problemy zdrowotne na starcie sezonu na pewno nie pomagały. Z czasem jednak wszystko się ustabilizowało, dziewczyny dobrze mnie przyjęły i pomogły się wdrożyć. Dzięki temu dziś czuję się tu komfortowo i mogę w pełni skupić się na grze.
Czy ten mecz miał dla Was smak rewanżu — czy bardziej pokazania siły?
Uważam, że jedno i drugie. Każda z nas pamiętała poprzednie spotkanie z drużyną z Kielc. W tym meczu chciałyśmy pokazać naszą jakość i to, jak się rozwinęłyśmy jako drużyna — i myślę, że nam się to udało.
Dokończ zdanie: „Dzisiejszy mecz wygraliśmy, bo…”
…byłyśmy skoncentrowane i dobrze przygotowane do tego meczu. Grałyśmy razem od pierwszej do ostatniej minuty.
Na koniec — co chciałabyś powiedzieć kibicom?
Przede wszystkim chciałabym serdecznie podziękować naszym kibicom! To, co działo się w hali w Kielcach, zrobiło na mnie ogromne wrażenie. My na parkiecie realizowałyśmy swoje zadania, ale Wasze wsparcie było dla nas ogromnym impulsem i realnie nam pomogło. Myślę, że każda drużyna chciałaby mieć za sobą taką grupę kibiców jak Wilcza Wataha Team.
Świetny występ MVP i całego zespołu tylko potwierdza, że drużyna z Radomia jest na właściwej drodze do realizacji swojego celu.

