Zwycięstwo 34:27 nad Legnicą to kolejny ważny krok w stronę Superligi. Choć końcowy wynik może sugerować kontrolę od pierwszej do ostatniej minuty, spotkanie miało dwa różne oblicza. O przebiegu meczu, powrocie po kontuzji i atmosferze w drużynie po końcowej syrenie opowiada MVP spotkania - Natalia Kolasińska.
Wywiad z Natalią Kolasińską
Natalia, gratulacje MVP - jak oceniasz swój występ w wczorajszym meczu?
Dziękuję, występ uważam za udany, ale nie jakiś spektakularny. Trochę obron zabrakło w pierwszej połowie. Dzisiaj zawodniczkami zasługującymi na MVP było kilka, na pewno był to ciężki wybór, dlatego jest mi bardzo miło, że to ja zostałam wyróżniona.
Wygrana 34:27 - czy wynik oddaje przebieg spotkania, czy było trudniej niż pokazuje tablica?
Wynik należałoby podzielić na pierwszą i drugą połowę. W pierwszych 30 minutach trochę się męczyłyśmy zarówno w obronie, jak i w ataku. Natomiast na drugą połowę wyszłyśmy z dużo większą pewnością siebie, dlatego finalnie na tablicy było +7 dla nas.
To jeden z Twoich pierwszych meczów po kontuzji - jakie emocje Ci towarzyszyły przed pierwszym gwizdkiem?
Przy końcówce sezonu te emocje na każdym meczu są ogromne, tym bardziej po przerwie spowodowanej kontuzją. Ta radość z bycia na boisku jest dużo większa, więc gdy dowiedziałam się, że wychodzę w pierwszym składzie, byłam gotowa i zmotywowana, żeby dołożyć swoją cegiełkę.
Jakie emocje dominują tuż po końcowej syrenie?
To na pewno ogromna radość. W kolejnym meczu udowadniamy, że jesteśmy gotowe do awansu i skrupulatnie spełniamy swój plan, mecz po meczu.
Gdybyś miała powiedzieć kibicom jedno zdanie przed decydującą fazą sezonu – co by to było?
Bądźcie z nami do końca, to Wy jesteście naszym ósmym zawodnikiem, który niesie całą drużynę dopingiem w tych lepszych i tych gorszych momentach. P.S. Szykujcie się na Superligę w Radomiu!
Już w sobotę HIT kolejki w Kielcach - jedziecie po rewanż?
Oczywiście, że jedziemy się zrewanżować. Mecz u siebie nie poszedł do końca po naszej myśli, więc do Kielc jedziemy dużo bardziej zmotywowane. To trudny teren, ale zwycięstwa na wyjazdach smakują inaczej.
Co ten zespół może pokazać w Superlidze, jeśli uda się awansować?
Jako bardzo młody zespół możemy pokazać dużo energii, waleczności i świeżości. Naszą siłą jest spójność i charakter, nie odpuszczamy żadnej piłki i potrafimy grać jedna za drugą, co może być dużym atutem nawet na najwyższym poziomie.
