Przed zespołem Elmas – KPS APR Radom najdłuższy wyjazd w sezonie i kolejne ligowe wyzwanie. W ramach rozgrywek Ligi Centralnej Kobiet nasza drużyna zmierzy się na wyjeździe z SPR Pogoń Szczecin.
Przed spotkaniem rozmawiamy z Wiktorią Skorżą – wychowanką klubu, zawodniczką z najdłuższym stażem w drużynie i prawdziwym „Młodym Wilkiem”, która po długiej rehabilitacji wróciła do gry.
Za Tobą długa i żmudna rehabilitacja. Cieszy Twój powrót do zdrowia i składu. Udało się już nawet rozegrać pierwsze minuty. Jak obecnie się czujesz i jakie są Twoje wrażenia po pierwszych minutach w nowoczesnej Hali Radomskiego Centrum Sportu?
Jestem ogromnie szczęśliwa i wdzięczna, że udało mi się wrócić do gry i pełnej sprawności. Znów mogę walczyć o swoje marzenia. Cały czas ciężko pracuję na treningach, bo wiem, ile kosztował mnie proces powrotu po kontuzji, tym bardziej że wcześniej nigdy nie zmagałam się z żadnym urazem. Hala RCS to miejsce, które naprawdę robi wrażenie. Kiedy stoisz na parkiecie i patrzysz na trybuny, czujesz energię kibiców, którzy przychodzą, by nas oglądać i wspierać. Jesteśmy im za to niesamowicie wdzięczne ich obecność sprawia, że są naszym ósmym zawodnikiem.
Teraz przed Wami daleki wyjazd do Szczecina. Jaka jest Twoja recepta na odpowiednią koncentrację przed meczem? Czy masz swoje rytuały przedmeczowe?
Naszą receptą jest przede wszystkim żmudna, ciężka praca, dobre przygotowanie taktyczne i szacunek do każdego przeciwnika. Liga Centralna Kobiet już nieraz pokazała, że nie ma tu łatwych meczów – każde spotkanie potrafi zaskoczyć, dlatego nie możemy pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji. Na mecz wyjeżdżamy dzień wcześniej i uważam, że to bardzo dobra decyzja. Chcemy być w pełni wypoczęte i gotowe, zwłaszcza że Szczecin to naprawdę kawał drogi. A jeśli chodzi o moje rytuały meczowe – zostawię je dla siebie.
SPR Pogoń Szczecin to zawsze trudny rywal. Co powinniśmy zrobić, aby przywieźć w sobotę do Radomia komplet punktów?
Aby wrócić z trzema punktami, musimy grać konsekwentnie, realizować założenia taktyczne i zachować pełne skupienie od pierwszej do ostatniej minuty.
Jesteś wychowanką, prawdziwym Młodym Wilkiem i zawodniczką z najdłuższym stażem w Klubie. Co wg Ciebie charakteryzuje APR Radom i co najbardziej zmieniło się, odkąd zaczęłaś stawiać swoje pierwsze kroki w piłce ręcznej?
Klub jako duża organizacja przeszedł w ostatnich latach ogromną przemianę. To efekt pracy wielu osób, dzięki którym dziś młode talenty mają realne warunki do rozwoju, a cały projekt systematycznie idzie do przodu, od sztabu trenerskiego po kwestie organizacyjne. Cel się nie zmienił. Zasady, które obowiązywały mnie jeszcze jako zawodniczkę młodzieżową, do dziś funkcjonują i są fundamentem tego miejsca. To pokazuje, że wartości i wizja pozostały niezmienne zmieniła się za to skala możliwości. Świetnym uczuciem jest patrzeć na rozwój czegoś, co kiedyś wydawało się nierealne, a dziś stało się rzeczywistością. Do dziś pamiętam słowa Prezesa Włoskiewicza, który powtarzał, że jeśli będziemy działać konsekwentnie, wszystko stanie się możliwe. I dokładnie tak się dzieje, od sukcesów takich jak Mistrzostwo Radomia Szkół Podstawowych po realną walkę o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. APR Radom charakteryzuje jedność, nieustępliwość i mentalność watahy, która nigdy nie odpuszcza.
W sobotę gramy o kolejne punkty. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia przed ekranami na platformie TV.COM